środa, 16 listopada 2011

choroba psychiczna

choroba psychiczna...
chyba taki tytuł miała ta seria fotografii...
przed chwilą "wygrzebałam" je w Internecie
są to moje autoportrety
z sierpnia 2008 roku...
myślę, że są godne uwagi...

przedstawiam je w oryginalnych kolorach
dzisiaj pewnie bym pozostawiła je monochromatyczne
chociaż... nie wiem
wtedy ten kolor musiał być dla mnie ważny
dlatego tak musi być
i będzie

przepraszam za jakość
te zdjęcia żyły własnym życiem gdzieś w Internecie
dziś jest to marna pikseloza
ale ważna dla mnie
teraz to wiem
teraz do tego dojrzałam
jak do wielu rzeczy
związanych z fotografią, sztuką, życiem codziennym... i nie tylko

te zdjęcia to potwierdzenie MOICH słów
"Nie jestem artystką. Prowadzę AutoArtTerapię."


zdjęcia miały swój komentarz...
dlatego też pod każdym z nich jest to, co wtedy napisałam

 "eksperymentowałam"

"to TY jesteś powodem mojej choroby psychicznej"

"obudziła cię w nocy i krzyknęła do ucha dwa słowa [...]
 nie wiedziałeś, że w ręku trzymała nóż. zabiła cię"


"milion myśli na sekundę
większość z nich rzuca się pod pociąg"

"i przychodzi taki czas...
kiedy trzeba przyspieszyć"

"prawie koniec"

"ocenzuruj swój mózg!
głupie dziewcze..."

"pamiętasz jak puszczały hamulce?"

"tym razem tylko portret
i strach przed dniem jutrzejszym..."

"nie idź w stronę światła!!!!!"



widać, że tą serię zdjęć robiłam dla/przez kogoś.
i popełniłam... popełniłam fotografię
teraz wiem, że to było święto
święto moje własne
święto, w którym wydarzała się AutoArtTerapia
moja
szkoda, że tak niedawno to nazwałam
ale to o czymś świadczy
o tym, co pisałam wcześniej
dojrzałam!
jak o tym myślę...mam motyle w brzuchu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz